Fasolkę po bretońsku większość z Was doskonale zna i wie doskonale, że do jej przyrządzenia najczęściej stosuje się fasolę Jaś. Ja nie tak dawno przeczytałam, że wiele osób łącznie ze mną robi różne eksperymenty w kuchni polegających na zastąpieniu głównego składnika. W ten sposób powstaje wiele nowych potraw, o których nawet nam się nie śniło. Taką potrawą jest właśnie to danie jednogarnkowe, o którym dowiedziałam się od mojego męża, który lubi poszperać w internecie. Na jego prośbę przygotowałam te nietypowe danie, jednak poczyniłam pewne poprawki, między innymi zrobiłam tak jak fasolkę po bretońsku, czyli z dodatkiem zasmażki. Wyszło przepysznie, dlatego śmiało mogę to danie polecić.



















