Robiłam już barszcz zabielany na rosole, ale na wędzonce pierwszy raz. Dlatego muszę przyznać, że ten drugi bardziej nam smakował. Wiele osób kojarzy barszcz zabielany z dzieciństwem. Ja jednak do nich nie należę, bo jak już kiedyś pisałam buraki dość późno znalazły się w moim domu rodzinnym, a wszelkie zupy na ich bazie dopiero ja powoli wprowadzałam do naszego rodzinnego menu.
Składniki:300 g wędzonych żeberek
1 marchewka
1 pietruszka
kawałek pora
kawałek selera
4 buraki
ziele angielskie
liść laurowy
2 ząbki czosnku
1/2 szklanki zakwasu z buraków
sól
pieprz
cukier
majeranek
2 łyżki skrobi
śmietana do zup
Sposób przygotowania:
Ugotować wywar z żeberek wędzonych, a następnie do odcedzonego wywaru dodać pokrojone warzywa, ziele angielskie, listek laurowy i gotować na małym ogniu do miękkości. dodać przeciśnięty czosnek, zakwas i ewentualnie łyżkę octu jabłkowego. Pogotować na małym ogniu około 10 min, przyprawić i przecedzić. Na koniec zagęścić barszcz skrobią wymieszaną z wodą, a następnie wlać do zupy śmietanę, cały czas mieszając. Podawać z ugotowanymi, utłuczonymi i okraszonymi stopionym boczkiem ziemniakami. Smacznego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz