Od dłuższego już czasu zauważyłam, że
kiełki rożnych roślin stają się coraz bardziej popularne. Dlatego
też postanowiłam i ja zainteresować się tym tematem, który tak naprawdę do niedawna był mi zupełnie obcy. Nawet wtedy, gdy
hodowałam przed Wielkanocą rzeżuchę nie zdawałam sobie zupełnie
sprawy, że to jest jeden ze sposobów hodowli kiełków. Wracając do
kiełków muszę nadmienić, że tym tematem tak naprawdę zaraził
mnie mój syn Marek, który od pewnego czasu zajmuje się ich
hodowlą. Hoduje u siebie różne kiełki, które dodaje później do różnych potraw, czy tak po prostu na kanapki. Parokrotnie poczęstował nas wyhodowanymi przez siebie kiełkami, które naprawdę
nam z mężem zasmakowały.
Oto rzeczy, które potrzebne będą do
takiej prostej hodowli w domu.
- litrowy słoik
- kawałek gazy
- gumka recepturka
- nasiona specjalne przeznaczone na kiełki ( w moim przypadku były to nasiona rzodkiewki)
- pojemnik, w którym można oprzeć słoik pod kątem 45 stopni
Słoik dokładnie umyć i wyparzyć. W
tym celu nalać wrzątku i pozostawić w słoiku do częściowego
ostygnięcia. Gdy w słoiku woda będzie letnia wsypać 4 łyżeczki
nasion i pozostawić na około 6 godzin w celu napęcznienia. Po tym
czasie nałożyć na otwór słoika gazę, którą przymocować gumką.
Zlać wodę i dokładnie wypłukać nasiona, a następnie słoik
ustawić do góry dnem pod kątem 45 stopni w pojemniku, aby nadmiar
wody mógł swobodnie odciekać. Kiełki płukać trzy razy dziennie
w letniej wodzie, by zapewnić dostateczną ilość wilgoci. Pojemnik ustawić w pół cienistym miejscu. Kiełki powinny być gotowe po 4 - 5 dniach. Gotowe
kiełki przełożyć do pojemnika i przechowywać w lodówce do 7 dni.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz